Welcome to Górski Konkurs Samochodowy
  


Menu

  • Strona Główna

  • Kryterium Kamionki
    - REGULAMIN

  • Kryterium Kamionki
    - WYNIKI

  • Rajdowe historie

  • PZM i konfederacja

  • Rajd Elmot - historia

  • Galeria zdjęć

  • A. Dobosz - CV

  • Logowanie


  • Napisz do nas

    Napisz do nas


    Banery
    Teraz nie ma zawartości dla tego bloku.


    Kontakt

  • KONTAKT


  •   


    KryteriumKamionki.pl

    Górski Konkurs Samochodowy "21 KRYTERIUM KAMIONKI" zostanie przeprowadzony w dniu 12 września 2010 roku - w niedzielę. Zapraszam zawodników i kibiców na tradycyjny wyścig samochodowy o tytuł: Mistrza Gór Sowich.

    KRYTERIUM KAMIONKI 2010 - patrz regulamin-program

    UWAGA!

    Strona internetowa www.kryteriumkamionki.pl jest jedyną oficjalną stroną Organizatora Konkursu. Zadaniem strony jest bieżące informowanie uczestników zawodów o jakichkolwiek zmianach w programie i regulaminie Kryterium. Aktualne komunikaty umieszczane są zawsze na stronie głównej.

    Andrzej Dobosz

    ________________________________________________

    __________________________________________________________

    RAJD ELMOT - DYREKTORZY RAJDU
    Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski - RSMP
    Dyrektorzy Rajdu Elmot w latach: 1972 - 2009r.

    1972 - 1977 - 6 rajdów - Andrzej Dobosz - 1 - 6
    1978 - 1995 - 18 rajdów - Andrzej Dobosz - 7 - 23
    1996 - 1999 - 4 rajdy - Ryszard Krawczyk - 24 - 27
    2000 - 2009 - 10 rajdów - Roman Grygianiec - 28 - 37

    __________________________________________________________

    Instrukcja dla zawodników pokonujących OS-Zagórze-Jezioro

    Organizator informuje, że głębokość Jeziora Bystrzyckiego jest mu dobrze znana i wszelkie dodatkowe pomiary są zupelnie zbyteczne. Jeżeli jednak załoga jest wyjątkowo ambitna - pomiary można powtórzyć ! Jak wiadomo, Komisja BK dopuszcza do rajdów samochody nieszczelne. dlatego dobrze jest skorzystać z osiągnięć wojskowych specjalistów. Biuro Rajdu udostępni nieodpłatnie pracę doktorską pt:"Zastosowanie mazidla osiowego do uszczelniania pojazdów przekraczających dno rzeki w warunkach bojowych". Pozostaje kupić beczkę towotu i wziąć się do roboty. Dobrze jest równiez zaopatrzyć się w ciepłe skarpetki, kamerę i piwo, ponieważ woda jeziorowa ma przykry smak. Sędziego Faktów można schować w bagażniku. W momencie zmiany trasy OS-u na wodną; należy zwrócić taktownie uwagę pilotowi: przestań kurwa czytać !! ponieważ dalsze dyktowanie wydaje się zbyteczne. Po zmianie nawierzchni włączamy długie światła i wycieraczki a pilot chowa "kwity" pod fotel i wyciąga urządzenie pomiarowe. Opadając zwolna na dno jeziora podziwiamy podwodną faunę, kręcimy film i sięgamy po ulubione piwo. Po osiągnięciu dno jeziora. zaczynamy się zastanawiać jak wrócić na trasę ulubionego rajdu. Z uwagi na muliste dno, lepiej zrezygnować z użycia wstecznego biegu ale silnik powinien pracować !! Pojawiające się na powierzchni jeziora liczne bąbelki, przyczynią się bowiem do ujawnienia miejsca pobytu zdolnej załogi. Nie wolno używać klaksonu, ponieważ obowiązuje strefa ciszy a w jeziorze mieszka nerwowy sum z wąsami, będący pod ochroną Stowarzyszenia "Nasz sum". W celu uzgodnienia akcji wydobywczej trzeba nawiazać łączność ze swoim serwisem i podać aktualne położenie samochodu. Może być GPS.
    Pobyt pod wodą uprzyjemni wspólne czytanie Procedury Wypadkowej, ponieważ znajomość regulaminów jest świętym obowiązkiem zawodników. Tak czy owak nie należy marnować czasu i zachować spokój !!
    Jeżeli pomoc nie przybędzie (wariant B) a w samochodzie zrobi się mokro i dziwnie należy opuścić pojazd, wystawiając po drodze trójkąt odblaskowy. Sędziego Faktów trzeba wyjąć z bagażnika i wraz z protokółem wziąć ze sobą. Po wypłynięciu, należy udzielić wywiadu ekipie TV czychającej na sensację i pozdrowić ofiarnych mieszkańców wioski trzymających bosaki i sieci. Dziennikarzom można oświadczyć, że jedynie chwilowy brak samochodu uniemożliwia dalszą walkę na trasie Rajdu Elmot.

    Dedykuję "drugiej lidze"
    Andrzej Dobosz

    __________________________________________________________

    Super OS-Zagórze - trochę historii

    Kiedy układałem trasy Rajdu Elmot, bałem się trochę o odcinek drogi wokoło Jeziora Bystrzyckiego. Ten sztuczny zalew (1912 - 1917) ma prawie pionowe brzegi i wpadnięcie samochodu mogło skończyć się tragicznie, Po kilku latach omijania zalewu uruchomiłem OS-Lubachów Walim i w obstawie WOPR-u rozpoczęła się gonitwa wokoło jeziora. Tak było na kolejnych Elmotach i Rajdzie Polski. Oczywiście, niektóre załogi wpadały do jeziora, ale w górnym fragmencie, gdzie w zasadzie jest płytko, szczególnie przy niskim stanie wody. Trzeba je było wyciągać przy pomocy dźwigu. Nic poważnego się nie stało.
    Z okazji jubileuszu, czyli 20 Rajdu Elmot , wpadłem na pomysł zorganizowania Super OS-u Zagórze. Był to rok 1992. Rajd miał trwać dwa dni. Trzeciego dnia, czyli w niedzielę uroczyste zakończenie w teatrze świdnickim. Ale od początku. W piątek, od rana Badanie Techniczne a po południu od godz.17 do zmroku Super OS-Zagórze wokoło jeziora. W zasadzie były to trzy OS-y o długości 7,7 km każdy. O wyniku końcowym decydowała suma czasów przejazdu. Parking dla załóg znajdował sie w Zagórzu, na boisku sportowym. Załogi startowały w odstępach jednominutowych .Po wykonaniu każdego okrążenia, załogi wjeżdżały do DEPO i czekały na następny start .Kierunek jazdy: Zagórze - X-Michałkowa - jezioro - X-Lubachów - Zagorze.
    Przed pierwszym liczonym okrążeniem odbywał sie przejazd wszystkich załóg trasą OS-u, czyli taka defilada zawodników. Widowisko było znakomite a liczni kibice zachwyceni. Oczywiście Super OS-Zagórze wchodził do klasyfikacji rajdu. W sobotę odbywał się właściwy rajd - od rana do wieczora. Trasa rajdu wynosiła 407 km w tym 19 OS-ów o łącznej długości 178 km. Odcinki Specjalne stanowiły 44% trasy rajdu. Rajd obsługiwało sześć ekip oesowych. Każdy OS powtarzany był trzykrotnie. Żaden rajd w tamtych latach nie mial tak dobrej charakterystyki !! Super OS-Zagórze prowadzony był przez cztery lata: od roku 1992 do roku 1995. Później zmieniły się przepisy i skończył się wyjątkowy Odcinek Specjalny. Warto wspomnieć. że w tamtych czasach, startowało w RSMP około 90 załóg.
    Andrzej Dobosz

    __________________________________________________________

    Witam serdecznie !

    Niedawno, zapowiedziałem cykl felietonów dotyczących ulubionego tematu, czyli organizacji sportu samochodowego. Tak się składa, że wkrótce minie okrągła rocznica czterdziestu lat istnienia Automobilklubu w Świdnicy. To również rocznica, mojej działalności jako założyciela Klubu i działacza- organizatora licznych imprez samochodowych. Jakich imprez ? Proszę kliknąć w link pt. "A. Dobosz - CV". Tam jest życiorys działacza "w pigułce". Jedynie Koledzy, którzy sami organizują rajdy i siedzą w tym "nawiedzonym" towarzystwie, są w stanie ocenić ogrom pracy, którą trzeba wykonać aby każda impreza była dobrze zorganizowana i dobrze oceniona - szczególnie przez zawodników.
    Przez trzydzieści dwa lata byłem mocno związany z federacją - taka była konieczność. Jak się robi zawody na poziomie Mistrzostw Polski, to Komisja PZM rządzi kalendarzem imprez i rozdaje karty. Jeżeli w Głównej Komisji czyli GKSS - PZM znajdują się ludzie o wyważonych poglądach i szanujący klubowych organizatorów to współpraca ma charakter partnerski. Wszyscy na tym dobrze wychodzą.
    Jeżeli dominują działacze przekonani o swojej nieomylności i wszechwładzy to lepiej odsunąć się na bezpieczną odległość. Lepiej dla własnego zdrowia i komfortu psychicznego. Zrobiłem to w 2003 roku i nie żałuję ! Pomimo licznych szykan i prymitywnych złośliwości działam w tym sporcie do chwili obecnej - bez wiz, nakazów i zakazów. Wyłącznie na własną odpowiedzialność i zgodnie z obowiązującym prawem. W ten sposób zorganizowałem osiemnaście imprez pn. Kryterium Kamionki oraz sześć Rajdów Popularnych. Wszystkie odbyły się w zaplanowanym terminie i ze szczęśliwym zakończeniem. Kierowcy tych zawodów nie musieli mieć licencji sportowych (tak jak w Czechach) brali udział na własne ryzyko i własny rozsądek.
    W sportach szczególnie ekstremalnych uczestniczą ludzie wyłącznie na własną odpowiedzialność i nikt nie może im tego zakazać. Ale tam nie sięga ręka związkowych kontrolerów.
    Można sobie wyobrazić, jak do grupy taterników mających ochotę zaliczyć kolejny szczyt, podchodzą członkowie Specjalnej Komisji, która sprawdza homologacje na liny, raki, haki i kaski. I wyraża zgodę na wejście lub zakazuje drapać się pod górę. Dopiero było by wesoło !! A ryzyko połamania kości na pewno większe niż w naszym - rajdowym sporcie.
    W każdym sezonie sportowym, staram się zaliczyć możliwie największą ilość rund RSMP i oczywiście Rajd Polski. Ciągnie wilka do lasu i do starego towarzystwa rajdowego. Obserwuję, słucham, dyskutuję. Staram sie wysnuć jakieś logiczne wnioski. Zewsząd słychać narzekania na sposób rządzenia sportem samochodowym. Organizatorzy imprez uzależnieni od wiz GKSS, mówią cienkim głosem, ponieważ są w roli wasali federacji.
    Doskonale ich rozumiem, ponieważ wszechwładza komisyjnych decydentów osiągnęła taki poziom, że dla dobra sprawy ten GKSS powinno się zwyczajnie rozwalić !! Na pewno nie jest to łatwe ale nie ma instytucji wiecznych. Warto i trzeba poznać strukturę Związku, jeżeli chcemy coś zmienić na lepsze. Warto przyjrzeć się w jaki sposób wąska grupa trzymająca władzę zaszła tak wysoko, że Automobilkluby mają z tym poważny problem.

    A teraz tytuły felietonów, które będę konsekwentnie publikować w roku 2010. Oczywiście na siedmiu tematach się nie skończy. Warto przypomnieć, że w roku 2011 - w czerwcu, odbędą się tzw. "wybory" do władz statutowych PZM, czyli do dobrowolnego Związku Stowarzyszeń. Trzeba o tym pamiętać !

    1. Skąd się wziął Polski Związek Motorowy - trochę historii.
    2. Polskie Związki Sportowe a monstrualna federacja motorowa.
    3. Samouczek Organizatora rajdów samochodowych.
    4. Ile kosztują Organizatora rundy RSMP oficjele związkowi PZM ?
    5. Komu i za co płaci Organizator rundy RSMP ?
    6. Konkursowa Jazda Samochodowa czy Rajd Popularny.
    7. Bezpieczeństwo w rajdach - odpowiedzialność Organizatora.

    Andrzej Dobosz

    __________________________________________________________

    Ile kosztują Organizatora rundy RSMP oficjele związkowi PZM

    Nowy sezon sportowy już się zaczął a Organizatorzy rajdów kontynuują zabiegi żebrackie czyli starają się pozyskać sponsorów na organizację. To bardzo niewdzięczna praca, ponieważ telewizja abonamentowa ma w nosie rajdy samochodowe, chyba że imprezie patronuje ORLEN. Ale do ORLENU ma dostęp tylko elita PZM a pozostała reszta zbiera forsę od skromniejszych sponsorów. Każdy dobroczyńca chciałby oglądać swoje logo w telewizji. Równie dobrze może wierzyć w duchy ! Czas antenowy pokazywanych relacji z rajdów jest bardzo krótki a nadawca skutecznie walczy z kryptoreklamą. Nie jest lekko !
    Jeżeli komuś się wydaje, że Polski Związek Motorowy wspomaga finansowo Organizatorów rajdów, to jest w błędzie. PZM jest taką kurą, która jak wiadomo zawsze grzebie pod siebie. Przepływ forsy zmierza zawsze w jedną stronę - w kierunku monopolisty czyli PZM. Ten temat wymaga oddzielnej, wnikliwej publikacji. Na początek publikuję aktualny cennik usług związkowych, zatwierdzony przez Główną Komisję Sportu Samochodowego PZM na 2010 rok. Jest to wykaz sędziów, delegatów i kontrolerów PZM na utrzymaniu Organizatora rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

    1. Zespół Sędziów Sportowych PZM - 4 osoby
    3 sędziów + sekretarz ZSS
    2. Badanie Kontrolne - BK
    Delegat Techniczny Sędzia PZM - 1 osoba
    Kontroler Techniczny PZM - (waga) - 1 osoba
    Zespół Sędziów Technicznych PZM - 3 osoby
    3. Centrum Kierowania Rajdem - CKR
    Kierownik CKR - PZM - 1 osoba
    Operator CKR - PZM (3 lub 4 OS-y) - 3 lub 4 osoby
    4. Delegat PZM d/s bezpieczeństwa - 1 osoba
    5. Obserwator PZM - 1 osoba
    6. Odpowiedzialny za kontakty
    z zawodnikami - PZM - ( RSMP+RPP) - 1 lub 2 osoby
    7. Oficjalne prowadzenie klasyfikacji - PZM - 1 osoba

    Ogółem: 17 lub 19 osób !!

    Każdej z wymienionych osób przysługuje od Organizatora rundy RSMP:

  • cztery noclegi w przyzwoitym hotelu - około 120 zł za dobę
  • pełne wyżywienie - około 70 zł. - (skromnie !) lub dieta - aktualnie 23 zł za dzień - koń by się uśmiał !! a Organizator pożegnał by się na zawsze z rajdem
  • minimum 75% zwrotu kosztów użycia samochodu prywatnego na trasie od miejsca zamieszkania do bazy rajdu i w razie konieczności po trasie rajdu np. lotne kontrole Komisji BK czyli 0,8358 zł za 1 km x 75% = 0,6268 zł za 1 km czyli 62,7 zł. za 100 km. czyli 14 litrów benzyny 95 okt na 100 km. licząc po 4,30 zł za litr. poza Delegatem Technicznym PZM (waga), który ma prawo do 100% taryfy urzędowej czyli 0,8358 co daje 83-zł za 100 km.
  • ekwiwalent sędziowski czyli: za każdy pracowity dzień zawodów od BK-1 do ogłoszenia wyników ostatecznych 300 zł + 1 dzień czyli + 300 zł. Mówiąc skromnie: trzy dni po 300 zł = 900 zł + 300 zł = 1200 zł.
    Ten dodatkowy dzień to premia za ciężką pracę. Od dawna wiadomo, że Główna Komisją czyli GKSS PZM robi to co jej się podoba a szczególnie bezczelnie rządzi się pieniędzmi Organizatorów rajdów. Ale to nie wszystko. Istnieją stałe ekipy do obsługiwania i kontrolowania poszczególnych Odcinków Specjalnych. Aktualnie rajdy są krótkie i mają trzy lub cztery OS-y w każdym z dwóch etapów . Z powodu kosztów. To znaczy , że do obsługi Rajdu potrzebne są 3 lub 4 ekipy sędziów i odpowiednio ekipy chronometrażu czyli pomiaru czasu.. Wiadomo. że pełny skład ekipy do obsługi OS-u wygląda następująco:
    PKC - 4 osoby - w tym kierownik PKC-u
    Start - 4 osoby - w tym kierownik OS-u + kierownik zabezpieczenia OS-u oraz członek ekipy chronometrażu.
    Meta Lotna - 2 osoby z ekipy chronometrażu
    Meta Stop - 4 osoby w tym kierownik Mety Stop + członek ekipy chronometrażu.
    A teraz podsumowanie. Chodzi oczywiście o ekipy z importu czyli działaczy stanowiących zespoły rekomendowane przez GKSS a opłacane przez Organizatora rajdu.
  • Ekipa Odcinka Specjalnego PZM - 4 osoby - kierownik PKC, kierownik OS-u, kierownik zabezpieczenia OS-u, kierownik Mety Stop. Każdej z wymienionych osób należy się: 150 zł x 2,5 dni = 370 zł czyli na ekipę; 370 zł x 4 = 1480 zł. oraz 2 noclegi, utrzymanie i zwrot kosztów dojazdu jak wyżej. Ogółem jest to 12 lub 16 osób (3 lub 4 OS-y) i mim. 4 samochody.
  • Ekipa Pomiaru Czasu PZM - 4 osoby + 2 samochody Każdy członek ekipy otrzymuje ryczałt: 500 zł. za 2 dni obsługi. czyli 500 zł x 4 = 2000 zł. na ekipę, oraz 2 noclegi, wyżywienie i zwrot kosztów dojazdu jak wyżej. Ogółem jest to 12 lub 16 osób (3 lub 4 OS-y) i mim. 6 samochodów.
    Ze względu na zróżnicowane czynniki takie jak: ilość przejechanych kilometrów przez poszczególnych działaczy oraz różne ceny noclegów i wyżywienia, trudno będzie określić ogólne koszty jakie ponosi Organizator rajdu. Można obliczyć prawdopodobną sumę ryczałtów, które należą się każdemu oficjelowi i członkowi wymienionych ekip OS-owych.
    1200 zł x 17 osób = 20.400-zł.
    370 zł x 12 osób = 4,440-zł.
    500 zł x 12 osób = 6,000-zł.
    razem: 30,840-zł

    1200 zł x 19 osób = 22,800-zł.
    370 zł x 16 osób = 5,920-zł.
    500 zł x 16 osób = 8,000-zł.
    razem: 36.720-zł.
    Jak do tego dodamy zwrot kosztów za używanie prywatnego samochodu oraz koszty zakwaterowania i wyżywienia, to można sobie wyobrazić ile w sumie kosztują Organizatora rajdu wycieczki oficjeli i działaczy z importu. Oczywiście, wiele z wymienionych funkcji mogą pełnić doświadczeni działacze Organizatora, zamieszkali w okolicach bazy rajdu i blisko siedziby Automobilklubu. W tym przypadku koszty obsługi zawodów byłyby znacznie niższe. Ale towarzystwo wzajemnej adoracji zgrupowane wokół GKSS, tak się dobrze okopało, że traktuje swoje funkcje jak dożywotne dobrodziejstwo. Nic dziwnego - przy takim cenniku to niezły sposób na przyjemne spędzenie czasu i poprawienie swojego budżetu. Zwłaszcza, że na wszystkie rundy jeżdżą przeważnie ci sami ludzie a nawet zawsze te same osoby !

    Andrzej Dobosz


    Komu i za co płaci Organizator rundy RSMP ?


    II - Dzialacze, sędziowie i służby własne Organizatora.

    1. Kierownictwo Rajdu - 6 osób
    dyrektor + 5 vicedyrektorów
    sportowy, ds.zabezpieczenia,
    ds.sędziów, ds.organizacyjnych.
    ds.publiczności.
    2. Kierownicy Służb Organizatora - 16 osób
    lekarz zawodów. kierownik BK, biuro rajdu,
    biuro prasowe, ds.promocji, ds.sędziów,
    ds.organizacyjnych, ds.łączności, ds.obliczeń,
    ds.finansowych, ds.logistyki, start-meta,
    park serwisowy, park zamknięty, gospodarz,
    rzecznik prasowy.
    3. Działacze w powyższych służbach - od 15 do 20 osób
    4. Sędziowie na PKC i OS-y
    3 lub 4 OS-y - od 46 do 58 osób
    5. Ekipy na szykany - 1 lub 2 szykany - od 3 do 6 osób
    6. Działacze zabezpieczenia OS-w - od 200 do 300 osób
    3 lub 4 OS-y - radio SOS
    7. Kontrolerzy trasy rajdu - 13 osób
    C,B,A, - 000,00,00 - szach - K
    8. Bileterzy oesowi - od 24 do 30 osób

    Ogółem: od 326 do 450 osób + koszty transportu samochodowego.
    Wszystkim działaczom obsługi rajdu płaci bezpośrednio Organizator. Dotyczy to ryczałtów sędziowskich, wyżywienia, noclegów i używania samochodów prywatnych do celów służbowych.

    III - Usługi obce zamawiane przez Organizatora Rajdu.

    1. Karetki pogotowia ratunkowego - od 15 do 20 osób
    5 lub 6 karetek
    2. Samochody ratunkowe PZM lub Straży Poż. - od 10 do 15 osób
    3. Policja prewencji - od 30 do 50 osób
    4. Policja drogowa - 6 lub 10 radiowozów - od 16 do 20 osób
    5. Ochrona rajdu - skromnie - od 12 do 20 osób
    6. Zmiana inżynierii ruchu - znaki drogowe - od 4 do 8 osób

    Ogółem: od 87 do 133 osób + samochody służbowe.
    W tym dziale płaci się firmom za całość usługi.

    Jednym słowem: nie jest lekko być Organizatorem Rajdu !!. A podobno wszystko organizuje Polski Związek Motorowy. Tylko za czyje pieniadze ?! I czyimi rękami ?!
    A przecież to nie są wszystkie koszty organizacyjne - pozostały: poligrafia, łączność, nagrody, ubezpieczenia, sprzęt, koszty bazy rajdu (hotel) itd.
    Pytają mnie ludzie (kibice), co właściwie taki Rajd kosztuje i za co się płaci ?
    To własnie jest próba odpowiedzi na takie pytania.

    Andrzej Dobosz

    ______________________________________________

    Samouczek organizatora rajdów samochodowych

    Każdy organizator zawodów samochodowych, musi znać przepisy obowiązującego prawa. Dotyczy to odpowiednich ustaw i zarządzeń ogłaszanych w Dzienniku Ustaw, w Monitorze Polskim i rozporządzeń resortowych różnych ministerstw. Jeżeli konkursy lub wyścigi samochodowe odbywają się na terenie zamkniętym (autodrom, stadion, tor wyścigowy) to organizacja imprezy jest stosunkowo prosta i nie wymaga pracochłonnych uzgodnień i zezwoleń, Dużo gorzej jest z przeprowadzeniem zawodów (rajd, wyścig górski) na drogach publicznych - powiatowych i gminnych. Aby impreza była legalna, trzeba wykonać mnóstwo czynności biurokratycznych i licznych uzgodnień z policją oraz z władzami administracyjnymi. Jeżeli zawody odbywają się na terenie jednego powiatu, to ostateczną zgodę na organizację wydaje Starosta Powiatowy. Wtedy impreza staje się legalna i pomaga nam policja. Związek Motorowy nie jest żadną stroną w tych czynnościach. Za wszystko co się stanie na zawodach, za bezpieczeństwo i porządek odpowiada wyłącznie Organizator a konkretnie i osobiście Dyrektor zawodów.
    W celu ułatwienia życia ambitnym Organizatorom imprez samochodowych, postanowiłem opublikować wykaz aktów prawnych związanych ze sportem samochodowym - bezpośrednio lub pośrednio. Po zapoznaniu się z tą literaturą nie należy się załamywać !! To dopiero początek przyjemności w skomplikowanym temacie organizacji rajdów i wyścigów oraz konkursów samochodowych.

    USTAWY, ROZPORZĄDZENIA I ZARZĄDZENIA
    dotyczące organizacji imprez sportowych i turystycznych
    oraz zasad przyznawania i pozbawiania licencji sportowych.

    1 - Ustawa Prawo o Stowarzyszeniach z dnia 7 kwietnia 1989r. Dz.U. Nr. 20 , poz. 104 z 1989r, - Tekst jednolity.

    2 - Ustawa o Kulturze Fizycznej z dnia 18 stycznia 1996r. Dz.U. Nr.25, poz.113 z 1996r. - Tekst jednolity.

    3 - Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym z dnia 20 czerwca 1997r. Dz.U. Nr.98 poz. 602 z 1997r. - Tekst jednolity. Wykorzystanie dróg w sposób szczególny. Rozdz. 5 Art. 65

    4 - Ustawa o Bezpieczeństwie Imprez Masowych z dnia 22 sierpnia 1997r. Dz.U. Nr.106 poz. 680 z 1997r. Rozdz.1 Art. 3 pkt.3. - Tekst jednolity.

    5 - Zarządzenie Prezesa Kultury Fizycznej i Turystyki z dnia 17 września 1996r. dotyczące tworzenia Polskich Związków Sportowych. Monitor Polski z dnia 30 września 1996r. Nr.59, poz.556.

    6 - Zarządzenie Prezesa Kultury Fizycznej i Turystyki z dnia 8 stycznia 1997r. dotyczące zasad przyznawania i pozbawiania licencji zawodnika. Monitor Polski z dnia 28 stycznia 1997r. Nr.4, poz.31.

    7 - Zarządzenie Prezesa Kultury Fizycznej i Turystyki z dnia 18 lutego 1997r. dotyczące zasad przyznawania i pozbawiania licencji sędziego sportowego. Monitor Polski z dnia 4 marca 1997r. Nr.13, poz.109.

    8 - Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 czerwca 1999r. w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa podczas trwania imprez na drogach i wykorzystania dróg w sposób szczególny. Dz.U. z dnia 1 lipca 1999r. & 1, punkt 2.

    9 - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania na drogach. Dz.U. z dnia 14 października 2003r. Nr.58, poz.515.

    Wymienione Ustawy mogą być nowelizowane i należy to sprawdzić.

    Zestawił:
    Andrzej Dobosz

    __________________________________________________________

    Polskie Związki Sportowe a monstrualna federacja motorowa

    W Sądzie Rejestrowym można znaleźć pełny wykaz istniejących aktualnie Polskich Związków Sportowych. Jest ich 64. Każdy Związek stanowi organizację zrzeszającą na zasadach dobrowolności stowarzyszenia krajowe, zajmujące się dyscypliną sportu, pokrewną założeniom statutowym konkretnego Związku. Aby zaistnieć na arenie międzynarodowej, Związek krajowy musi należeć do odpowiedniej Federacji Międzynarodowej. Federacja publikuje uzgodniony kalendarz imprez międzynarodowych, oraz przedstawia obowiązujący regulamin sportowy i aktualne załączniki. W zasadzie każda dyscyplina sportowa powinna być przynależna do odpowiedniego Związku Sportowego. Ta reguła nie jest obowiązująca w przypadku, jeżeli organizator zawodów - klub lub osoba fizyczna ogranicza swoją działalność jedynie do występów krajowych. Jeżeli zaistnieje możliwość przeprowadzenia cyklu rozgrywek w różnych miejscach to wystarczy zwykłe porozumienie Organizatorów zawodów. Nie trzeba od razu tworzyć nowego Związku z nowymi problemami. W przypadku kolizji interesów można się zawsze rozstać i nawiązać współpracę z innymi Organizatorami. Panuje dobrowolność współpracy a nie" dobrowolność" przymusowego zrzeszania.
    Podstawową różnicą pomiędzy poszczególnymi Związkami i Federacjami jest odrębność stosowanych regulaminów czyli zbioru przepisów obowiązujących w każdej dyscyplinie sportowej. Przeglądając rejestr Polskich Związków Sportowych można dojść do tych samych wniosków na konkretnych przykładach.:

  • trzy Związki w dyscyplinach związanych z używaniem piłki: związek piłki nożnej, związek piłki siatkowej i związek piłki ręcznej.
  • W dyscyplinie hokejowej dwa Związki: związek hokeja na lodzie i związek hokeja na trawie.
  • W sportach tzw."walk wschodnich" zarejestrowano sześć Związków: są to Związki: Judo, Ju-Jitsu, Karate, Karate Tradycyjnego, Taekwon-do ITF, i Taekwon-do WTF. Jeden Związek i sześć Głównych Komisji (patrz PZM) było nie do przyjęcia ! I słusznie. Niech każdy bawi się we własnym ogródku !
  • W sportach zimowych pięć Związków: związek narciarski, związek skibobów, związek snowboardu, związek biathlonu, związek sportów saneczkowych oraz na lodzie: związek łyżwiarstwa figurowego, i związek łyżwiarstwa szybkiego.
  • W dyscyplinie bokserskiej dwa niezależne Związki: związek bokserski i związek kick-boxingu.
    I tak dalej, i tak dalej. Wnioski nasuwają się same. Oczywiście, znajdujemy Polski Związek Motorowy. Monolit związkowy !! Wszystkie dyscypliny sportowe posługujące się silnikiem spalinowym w jednym garnku ! Poza sportem motorowodnym i narciarstwa wodnego. Tak więc sporty: samochodowy, motocyklowy, kartingowy,, żużlowy oraz turystyka motorowa i samochody zabytkowe w jednym słusznym Związku. A różnice w regulaminach, przepisach i sposobie uprawiania wymienionych dyscyplin sportowych są kolosalne i dla wszystkich oczywiste. Ten wyjątkowy gigant związkowy należy do siedmiu federacji, unii i stowarzyszeń międzynarodowych:
    1 - FIA - Federacja Samochodowa - Paryż (1904)
    2 - FIM - Federacja Motocyklowa - Genewa (1904)
    3 - AIT - Federacja Turystyczna - Genewa (1898)
    4 - FICC - Federacja Campingu i Carawaningu - Bruksela (1919)
    5 - FIVA - Federacja Pojazdów Zabytkowych
    6 - UEM - Europejska Unia Motocyklowa
    7 - MACEC - Stowarzyszenie Motocyklowe Krajów Europy Środkowej - Warszawa
    W każdej z tych federacji zasiadają przedstawiciele PZM. Jak się lepiej przyjrzeć to w niektórych nawet dwóch lub trzech. Przez kilka czteroletnich kadencji. Biorąc pod uwagę spotkania w różnych miejscach Europy i udział w roli oficjeli na liczych zawodach, można tylko pozazdrościć. Zwłaszcza, że te wycieczki nic nie kosztują. Za wszystko płaci krajowa federacja albo organizator imprezy. Ale to są tak wyczerpujące spotkania, że można się tylko litować ! W oparciu o wymienione federacje międzynarodowe można by utworzyć co najmniej trzy Polskie Związki Sportowe - niezależne i samorządne.
    Na początek kilka propozycji, które z pewnością wkurzą niektórych okopanych działaczy związkowych:
  • Polski Związek Automobilowy lub Automobilklub Polski. (tradycja !!) należący do FIA i FIVA
  • Polski Związek Motocyklowy lub Polski Związek Motorowy. (istnieje) należący do FIM, UEM i MACEC.
  • Polska Federacja Campingu i Carawaningu, należąca do AIT i FICC
    W samym tylko Związku jednoczącym miłośników samochodów, występują następujące dyscypliny sportowe: rajdy samochodów turystycznych, rajdy samochodów terenowych, wyścigi górskie, wyścigi płaskie-torowe, rallycross. oraz rajdy samochodów zabytkowych. Każda z wymienionych dyscyplin sportowych rządzi się odrębnymi przepisami regulaminowymi, Jak na jeden Związek Sportowy, różnorodność wyjątkowo duża.
    Analogicznie w proponowanym Związku Motocyklowym, Jedno jest pewne: niewiele łączy samochodziarzy z motocyklistami poza silnikiem spalinowym i wspólnym Zarządem w PZM. I tu jest pies pogrzebany ! Z prostej przyczyny. Monopolistyczne zakusy Polskiego Związku Motorowego zaszły już tak daleko że kilka lat temu przyłączono do Komisji Motocyklowej rodzącą się dyscyplinę rowerową - cyklotrial. Argumentowano tym, że jak ktoś dobrze opanuje rower, to będzie dobry w rajdach terenowych - obserwowanych. Po pewnym czasie cyklotrial znalazł sie w Polskim Związku Kolarskim.
    Aktualnie, Zarząd PZM przypomina raczej Centralny Zarząd z minionej epoki niż demokratyczny Zarząd Związku Stowarzyszeń. Przyczynia się do tego statut Związku i regulaminy Głównych Komisji a szczególnie ordynacja wyborcza do Władz Związku.
    Zgromadziłem wystarczającą ilość oficjalnych sprawozdań i publikacji PZM aby udowodnić swoją tezę: konieczne są zmiany ! Najwyższa pora. aby Prezesi liczących się klubów i właściwych Organizatorów zawodów, odrzucili panujący obyczaj kija i marchewki. Ostatnio, coraz więcej mówi się o roli Związków Sportowych w rozwoju sportu. I dosyć często - krytycznie. Postaram się dołożyć swoją cegiełkę.
    Andrzej Dobosz

    ________________________________________________________

    SKĄD SIĘ WZIĄŁ POLSKI ZWIĄZEK MOTOROWY - TROCHĘ HISTORII.

    Historia zorganizowanego ruchu automobilowego na ziemiach polskich, rozpoczyna się w 1908 roku - jeszcze pod zaborami. Wtedy to na terenie zaboru austriackiego powstał Galicyjski Klub Automobilowy.
    W roku 1909, w Warszawie, na terenie zaboru rosyjskiego, założono Towarzystwo Automobilistów Królestwa Polskiego.
    W roku 1914 powstało trzecie zrzeszenie: Krakowski Klub Automobilowy. Po pierwszej wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, powstał w 1920 roku Automobilklub Polski z siedzibą w Warszawie, który został przyjęty do międzynarodowej organizacji automobilowej AJCAR z siedzibą w Paryżu. W okresie międzywojennym, do 1939 roku Automobilklub Polski jako jedyny, reprezentował nasz kraj na forum międzynarodowym, podejmując liczne działania organizacyjne. W latach dwudziestych powstały następujące automobilkluby terenowe: Wielkopolski Klub Automobilistów w Poznaniu, Śląski Klub Automobilowy w Katowicach, Małopolski Klub Automobilowy we Lwowie, Łódzki Automobilklub, Wileński Automobilklub, Pomorski Automobilklub w Bydgoszczy, Wołyński Klub Automobilowy w Łucku, Automobilklub Lubelski. W latach trzydziestych powstały automobilkluby: Gdyński Automobilklub, Automobilklub Kielecki, Automobilklub Poleski w Brześciu. Automobiliści warszawscy, jak również z innych regionów Kraju, w których nie powstały terenowe automobilkluby, zrzeszeni byli bezpośrednio w Automobilklubie Polski.
    W roku 1937 uchwalono nowy statut Automobilklubu Polski. który zmienił strukturę automobilklubów w Polsce. Wszystkie automobilkluby terenowe stały się statutowo Oddziałami Automobilklubu Polski, zachowując swoje nazwy regionalne. Był to pierwszy zamach działaczy warszawskich na niezależność automobilklubów terenowych, W latach późniejszych dążenie do centralnego zarządzania sportem samochodowym będzie konsekwentnie realizowane, czemu będzie sprzyjać nowy ustrój. Druga wojna światowa przerwała brutalnie działalność wszystkich polskich organizacji społecznych a późniejsza zmiana granic dopełniła ogromu strat i nieszczęść.
    Po drugiej wojnie światowej z inicjatywy ofiarnych działaczy terenowych. zostało zwołane w 1946 roku Walne Zgromadzenie Automobilklubu Polski, w czasie którego powołano 14 Oddziałów AP. Przestały istnieć automobilkluby we Lwowie, Wilnie, Łucku i Brześciu, ale liczne grono ocalałych działaczy z terenów wschodnich zamieszkało we Wrocławiu i założyło Automobilklub Dolnośląski. Niestety, to stowarzyszenie o ogromnym dorobku organizacyjnym aktualnie nie istnieje.
    Wśród 14 powołanych Oddziałów AP, dziewięć powstało przed wojną. Niestety, stosunek ówczesnych władz politycznych w Polsce był negatywny do organizacji automobilowych jako "wrogich klasowo". Posiadacz prywatnego samochodu - głównie z tzw. "demobilu" nie miał łatwego życia. Przyszłość należała do motocyklistów. a po kilku latach układy polityczne stworzyły w Polsce sytuację zdążającą do centralizacji organizacji politycznych i społecznych, W ramach rozgrywek politycznych zjednoczono Polską Partię Robotniczą - PPR z Polską Partią Socjalistyczną - PPS i powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza czyli PZPR. Na dosyć długo ! W wyniku takiej polityki doprowadzono do połączenia organizacji motocyklowych i samochodowych. Ostatecznie 30 stycznia 1950 roku Walne Zgromadzenie Delegatów Automobilklubu Polski oraz Polskiego Związku Motocyklowego (1924) zostało zmuszone do podjęcia uchwały o likwidacji tych zasłużonych stowarzyszeń oraz o powołaniu wspólnej organizacji pod nazwą Polski Związek Motorowy. I tak zostało do tej pory, pomimo, że sztandar PZPR-u wyprowadzono dwadzieścia lat temu.
    Za uchwałą poszły czyny. Majątek trwały w postaci stacji obsługi. parkingów, niektóre ośrodki szkolenia motorowego czyli dorobek automobilklubów przeszedł w użytkowanie PZM-otu. Zniknęła oficjalnie nazwa "automobilklub" Okres kilku następnych lat był czasem wyjątkowo niekorzystnym dla klubów na skutek presji władz politycznych. Dopiero przemiany organizacyjne w Polskim Związku Motorowym w 1956 roku doprowadziły do przywrócenia nazwy "automobilklub". Skorzystały z tego automobilkluby regionalne i powtórnie przyjęły swoje tradycyjne nazwy.
    W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych prezesi dziewięciu Automobilklubów o rodowodzie przedwojennym, byli bardzo mocni i stanowili elitę w Związku. Stare kluby miały doświadczonych działaczy i organizowały poważne imprezy rangi Mistrzostw Polski. Musiano się z nimi liczyć zwłaszcza że grono było niewielkie ale wpływowe. Dlatego w roku 1957 powołano Radę Główną Automobilklubu Polski, W skład Rady wchodzili prezesi najważniejszych klubów w Polsce. Był to taki związek w związku i miał wielokrotnie duży wpływ na układy organizacyjne w PZM. Później nazwa Rady uległa zmianie i brzmiała: Rada Głowna Automobilklubów i Klubów Członków Zwyczajnych Związku. Prezesem Rady był prof. Zbigniew Papliński a dobrze znanym sekretarzem Florian Tomecki - obecny na wielu rajdach, Rada Główna działała przez 34 lata i oczywiście została zlikwidowana ostatecznie w roku 1991. Była solą w oku zwolenników centralnego zarządzania sportem samochodowym, skupionych w PZM-ie i musiała zniknąć. Pod koniec lat osiemdziesiątych, ambitni działacze warszawscy postanowili przywrócić Klubowi przedwojenną nazwę i zrobiła się niezła awantura. W roku 1988 Walne Zgromadzenie Automobilklubu Warszawskiego podjęło uchwałę o powrocie do dawnej nazwy stowarzyszenia: Automobilklub Polski. I udało się częściowo. Musiano dopisać "Warszawski", ponieważ związkowi decydenci ostro zaprotestowali i sprawę skierowano do sądu. Okazało się, jak daleko zaszły monopolistyczne zapędy. Powodem całego zamieszania były obawy - całkiem realne, że działacze regionalni chętniej przystąpią do związku z tradycyjną nazwą i wyłącznie samochodowego W 1989 roku uchwalono ustawę Prawo o Stowarzyszeniach, co wpłynęło bezpośrednio na istotne zmiany w statutach Automobilklubów. W 1992 roku Automobilklub Polski w Warszawie powrócił ostatecznie do przedwojennej nazwy. W tamtych latach mówiono całkiem poważnie o likwidacji Zarządów Okręgów PZM i scedowaniu koordynacji klubowych poczynań na wiodące Automobilkluby Regionalne. Z federacją samochodową umiejscowioną w Automobilklubie Polski. To były dobre pomysły !! Ale górę wzięło, jak zwykle stołeczne cwaniactwo. Prominentni działacze głównych automobilklubów warszawskich opanowali ważne funkcje w Zarządzie a szczególnie w Prezydium Zarządu PZM. I tak już zostało. Przez kolejne kadencje i tzw. "wybory". Do dnia dzisiejszego licząca się władza w federacji jest głownie w rękach warszawiaków , przy obecności krakowiaków.

    Opracował:
    Andrzej Dobosz

    ___________________________________________

    RAJDOWE REFLEKSJE

    Sezon sportowy za nami. Przed nami perspektywa oczekiwania na pierwszą rundę RSMP -2010. W mijającym roku, pierwszą rundę stanowil Rajd Elmot - w maju. Dosyć długa przerwa: od października do maja i" rekordowa" frekwencja, około 30 załóg na każdej rundzie RSMP. Tylko Puchar Polski czyli druga liga , uratował Organizatorów przed zupełną plajtą finansową. i kompromitacją wobec kibiców. Koszty udziału w Mistrzostwach Polski przekroczyły granice zdrowego rozsądku i jedynie nowości regulaminowe poprawiły nieco frekwencję w drugim etapie Rajdów. Inaczej - zupełna nędza i zawsze przewidywalny zwycięzca w klasyfikacji generalnej.

    Media, jak zwykle nie wykazały specjalnego zainteresowania Rajdowymi Mistrzostwami Polski. Nawet Rajd Polski - WRC, nie został specjalnie poważnie potraktowany przez telewizję abonamentową. Co innego cienkie osiągnięcia Kubicy, jazda po bezdrożach i pustyni pod banderą ORLENU lub afery w czołowej dyscyplinie sportowej pn. piłka nożna. Czasami odnoszę wrażenie, że dziennikarze sportowi mają ciche etaty fundowane przez PZPN. Tyle czasu antenowego poświęcają tej aferowej i bezwynikowej sportowej szopce. Ale teraz długie zimowe wieczory i czas na filozoficzną zadumę. A mam nad czym dumać ! Temat jest mi dobrze znany: to kochana federacja rajdowych maniaków czyli PZM.

    Mam wielką ochotę drążyć ulubione zagadnienia w kolejnych felietonach publikowanych na stronach www.kryteriumkamionki.pl Zapraszam do dyskusji.

    Pozdrowienia:
    Andrzej Dobosz

    ______________________________________________

    ______________________________________________________________

    KW-Berg Trophy - Vbrno 2009
    Reportaż Andrzej Dobosz

  • Zawieszenie licencji zawodnikom
    Posted by easy1753_dobosz on 31-05-2006 o godz. 20:51:31 (14070 reads)
    Proszę o komentarze odnośnie działań PZM.
    [ Czytaj więcej... | 2746 komentarze | Kryterium Kamionki | Wynik: 4.75]


     
    Kryterium Kamionki
    Posted by easy1753_dobosz on 31-05-2006 o godz. 20:22:15 (27879 reads)
    Kryterium Kamionki - Potrzebna impreza?
    [ Czytaj więcej... | 4197 komentarze | Kryterium Kamionki | Wynik: 4.8]